33 863 67 36

Droga Krzyżowa na Łysinę

Opublikowano: 25 wrz. 2021

Członkowie Apostolstwa Dobrej Śmierci w sobotę, 11 września 2021 r. uczestniczyli w Drodze Krzyżowej z Kocierza Rychwałdzkiego na Łysinę, trasa biegła zielonym szlakiem.

W Kaplicy pod wezwaniem Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny o godzinie 9:00 została odprawiona Msza święta, następnie rozpoczęła się Droga Krzyżowa, którą prowadził ks. Marcin Madura. Przy każdej stacji znajduje się kamienny głaz z tablicą, na której znajdują się krótkie myśli świętego Jana Pawła II. Na tej Drodze Krzyżowej rozważano słowa Kardynała Stefana Wyszyńskiego, było to doskonałe przygotowanie do beatyfikacji, która odbyła w niedzielę, 12 września.

POŁĄCZYŁA ICH ŚWIĘTOŚĆ – List biskupów polskich z okazji beatyfikacji Kard. Stefana Wyszyńskiego i M. Elżbiety Róży Czackiej

Opublikowano: 5 wrz. 2021

Niech słudzy Boży Kard. Stefan Wyszyński i Matka Elżbieta Czacka pomagają nam w odczytywaniu ich prorockich intuicji w podejmowaniu aktualnych wyzwań duszpasterskich Kościoła Chrystusowego w Polsce – napisali biskupi polscy w Liście z okazji beatyfikacji Kard. Stefana Wyszyńskiego i M. Elżbiety Róży Czackiej, który zostanie odczytany w kościołach w niedzielę 5 września.

Biskupi napisali w Liście, że zarówno kard. Wyszyński jak i Matka Czacka zawierzyli swoją drogę do świętości Matce Najświętszej i chcieli służyć Bogu i człowiekowi tak, jak Maryja. Podkreślili, że Bóg złączył tych dwoje ludzi, którzy byli tak różni, i przez nich dokonał wielkich rzeczy. „Słowa księdza Prymasa: Soli Deo – Samemu Bogu i Matki Elżbiety: Przez krzyż do nieba, jakie nam zostawili, jakże są aktualne i dzisiaj. Pokazali nam drogę. Innej szukać nie trzeba” – podkreślili.

BP KEP

 

POŁĄCZYŁA ICH ŚWIĘTOŚĆ

List biskupów polskich z okazji beatyfikacji

Kard. Stefana Wyszyńskiego i M. Elżbiety Róży Czackiej

 

  1. Effatha – otwórz się

Usłyszeliśmy przed chwilą ważne słowa: Effatha – otwórz się oraz: Odwagi! Nie bójcie się, Ja jestem. Żeby móc świadczyć o Bogu i pomagać innym, trzeba otworzyć się na Bożą łaskę, która niezależnie od naszej kondycji fizycznej, życiowych przeciwności, cierpienia i przykrych doświadczeń może przynieść w nas i przez nas obfite owoce. Potrzebna też jest odwaga, dzięki której możemy pokonywać nasze słabości i lęki naszej codzienności.

Za tydzień będziemy przeżywać radosną uroczystość beatyfikacji kardynała Stefana Wyszyńskiego, Prymasa Tysiąclecia oraz Matki Elżbiety Czackiej, niewidomej założycielki Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża i Towarzystwa Opieki nad Ociemniałymi w Laskach. Bóg mógł przez nich dokonać wielkich rzeczy, bo otworzyli się na Jego łaskę i z odwagą podjęli swoje powołanie, służąc innym. 

  1. Bóg prowadzi różnymi drogami 

Róża Czacka, późniejsza Matka Elżbieta, urodziła się w Białej Cerkwi – dziś Ukraina – 22 października 1876 r., w znanej arystokratycznej rodzinie. Jej stryj, Włodzimierz, był kardynałem i bliskim współpracownikiem papieży. Róża otrzymała staranne wychowanie i wykształcenie. W wieku 22 lat straciła wzrok. Jej ślepota stała się wielką traumą dla rodziny, która nie umiała przyjąć jej niepełnosprawności. Jak zaakceptować to, na co nie potrafili się zgodzić nawet najbliżsi? Po trzech dniach modlitwy i rozmyślania Róża zrozumiała, że może liczyć tylko na Boga, któremu ufała i na siebie. Na szczęście posłuchała rady doktora Gepnera, który powiedział jej prawdę: Wzrok jest na zawsze stracony, ale zarazem wskazał jej drogę mówiąc, że nikt do tej pory w Polsce nie zajął się niewidomymi. Zrozumiała, że otrzymała wskazówkę na przyszłość. Postanowiła stworzyć instytucję, w której niewidomi będą się kształcić i przygotowywać do samodzielnego życia. Po latach napisała: Tak jak doktor Gepner był moim wielkim dobroczyńcą, tak moim największym szczęściem jest to, że zostałam niewidomą. Cóż by ze mnie było, gdyby nie to kalectwo? Jakie byłoby moje życie, życie bez niego? Jej ślepota stała się skałą, na której Bóg mógł wybudować piękny dom. Nadano mu nazwę: Dzieło Lasek lub też Triuno – na cześć Trójcy Przenajświętszej. A dewizą tego Dzieła było: niewidomy człowiekiem użytecznym. Po raz pierwszy w Polsce podjęto pracę z niewidomymi, a nie tylko dla niewidomych. Matka Czacka chciała, aby przygotowujący się do samodzielnego życia niewidomi zrozumieli, że mogą być szczęśliwi, mimo swojej ślepoty.

To nowe, rewolucyjne odkrycie, które Matka Elżbieta zawdzięczała własnej niesprawności, było elementarnie proste, bo odwoływało się do nauki Krzyża. Zmagając się ze swoim kalectwem i pytając, jak własną biedę przekształcić w źródło pomocy dla innych, żyjących w trudniejszej sytuacji, zrozumiała, że cierpienie może stać się uprzywilejowanym miejscem spotkania z Bogiem i dotarcia do prawdy, którą trudno dostrzec ludziom fizycznie sprawnym i zaaferowanym problemami dnia codziennego. Z pełną jasnością widziała, że najbardziej zbliżamy się do Boga, kiedy jesteśmy blisko człowieka, który cierpi i jest w potrzebie. Podstawowe zadanie polega na tym, aby usłyszeć głos ludzi, których zagłusza cierpienie i zgiełk świata, i stworzyć przestrzeń, w której człowiek znajdzie spokój i miejsce do refleksji, a z czasem też drogę, która prowadzi do Boga. I Laski stały się takim miejscem, gdzie oprócz przygotowania dzieci i młodzieży do samodzielności, znaleźli miejsce poszukujący Boga i sensu życia. Byli to ludzie z różnych środowisk społecznych i politycznych. To dzięki Matce i ks. Korniłowiczowi – ojcu duchowemu Dzieła – mogli się czuć w Laskach, jak w domu. Mogli tam zobaczyć, jak owocuje Ewangelia wcielona w życie i jak wygląda współpraca niewidomych, sióstr, świeckich i księży. Wcielona w życie Ewangelia przygotowuje miejsce, w którym jest możliwe podejmowanie wspólnych zadań, przezwyciężanie niezdrowych ambicji i nieporozumień.

Z takim ewangelicznym Kościołem spotkał się w Laskach ksiądz Stefan Wyszyński i z ogromnym przejęciem pisał o tym do Matki Czackiej: Uderzyło mnie to, że ludzie Matki mają ten jakiś szczególny wzrok. Oni patrzą z pogodnym bohaterstwem. W takie chrześcijaństwo ksiądz Wyszyński wpisał swoje kapłaństwo.

Przyszły prymas urodził się 3 sierpnia 1901 roku w Zuzeli nad Bugiem, na pograniczu Podlasia i Mazowsza. W kraju zniewolonym i prześladowanym, gdyż Polska była jeszcze pod zaborami, małego Stefana – podobnie jak młodą Różę – rodzina nauczyła miłości do Boga, Kościoła, Ojczyzny i Matki Najświętszej. Po wstąpieniu do seminarium duchownego we Włocławku okazało się, że jest chory na ciężkie zapalenie płuc. Choroba postępowała tak szybko, że zarówno on sam, jak i jego przełożeni bali się, że nie dożyje do święceń kapłańskich. Stefan modlił się do Matki Najświętszej, aby wyprosiła mu łaskę święceń i aby mógł odprawić przynajmniej kilka Mszy Świętych. Cierpienie, którego doświadczył w czasie seminarium, nauczyło go, jak sam powie, patrzeć z pokorą na drugiego człowieka.

W czasie studiów seminaryjnych spotkał księdza Władysława Korniłowicza, o którym powiedział, że wywarł on ogromny wpływ na całe jego życie duchowe i kapłańskie. Ta znajomość, która podczas studiów na KUL-u przerodziła się w głęboką przyjaźń, przetrwała aż do śmierci księdza Korniłowicza. Na ukształtowanie osobowości i formacji społecznej księdza Wyszyńskiego duży wpływ mieli także wybitni księża społecznicy: ks. Antoni Szymański – rektor KUL, O. Jacek Woroniecki – wybitny tomista i pedagog oraz ks. Antoni Bogdański – naczelny kapelan harcerstwa. Dlatego nauczanie społeczne Kościoła traktował jako ważną część misji ewangelizacyjnej.

Święcenia kapłańskie otrzymał Wyszyński 3 sierpnia 1924 r. w katedrze włocławskiej. W czasie studiów w Lublinie działał w Stowarzyszeniu Katolickiej Młodzieży Akademickiej „Odrodzenie”. W marcu 1946 r. papież Pius XII mianował księdza Wyszyńskiego biskupem lubelskim, a 12 listopada 1948 r. arcybiskupem gnieźnieńskim i warszawskim, Prymasem Polski. 27 listopada 1952 r. został mianowany kardynałem. Niestety ówczesne władze komunistyczne nie wyraziły zgody na jego wyjazd do Rzymu na konsystorz, na którym miał odebrać kapelusz kardynalski. Mógł to uczynić dopiero 6 maja 1957 roku.

Pierwsze spotkanie księdza Wyszyńskiego z matką Czacką miało miejsce w lipcu 1926 roku w Laskach, gdzie przyjechał na zaproszenie księdza Korniłowicza. Zapoczątkowana wtedy przyjaźń z Dziełem Niewidomych i jego założycielami przetrwała aż do końca dni wielkiego Prymasa. Jego relacje z matką Czacką zacieśniły się szczególnie w czasie okupacji. Po wybuchu wojny ksiądz Wyszyński musiał opuścić Włocławek, gdyż był poszukiwany przez Gestapo. Ukrywał się najpierw u rodziny we Wrociszewie, później w Żułowie i Kozłówce na Lubelszczyźnie. W czerwcu 1942 roku przyjechał do Lasek na miejsce księdza Jana Ziei, jako kapelan sióstr, opiekun niewidomych, a także jako kapelan Armii Krajowej i duszpasterz okolicznej ludności.

O wielkim wpływie, jaki matka Czacka wywarła na jego życie, najlepiej świadczy kazanie, które wygłosił w czasie jej pogrzebu, 19 maja 1961 r. w Laskach: W tej chwili moim obowiązkiem jest stanąć przy tym obfitym źródle wody żywej i z pomocą nieudolnych słów pochwycić przynajmniej odrobinę ożywczych wspomnień z bogatego życia Matki naszej, Matki naszych serc (…), czerpaliśmy z bogatego ducha naszej Matki i duchowości tego ubłogosławionego przez Boga miejsca.

Po śmierci Matki ksiądz Prymas często wracał do grobów założycieli Dzieła. Przed wyjazdem
do Rzymu na sesje soborowe, przed trudnymi rozmowami z ówczesną władzą komunistyczną, niepostrzeżenie i bez zapowiadania się, chociaż na chwilę przyjeżdżał do Lasek, aby tam się modlić. Co roku, z wyjątkiem uwięzienia czy choroby, po wielkoczwartkowym Mandatum w archikatedrze, jechał do Lasek, by tam razem z niewidomymi, siostrami i świeckimi pracownikami Dzieła trwać na adoracji i napełniać się mocą płynącą z paschalnego krzyża światła i zwycięstwa Chrystusowej miłości, aby potem mieć ją dla każdego.

Wiemy, że o księdzu Prymasie napisano ostatnio wiele. Ukazały się jego przemówienia i kazania, powstały nowe filmy i książki. Najczęściej teksty te mówią o nim jako duszpasterzu, wielkim mężu stanu, patriocie, społeczniku, nawet polityku. Często prymas ukazany jest jako człowiek walki z komunizmem. Ale to, co było jego priorytetem, podobnie jak u Matki Czackiej, to troska i walka o człowieka, o jego wolność, po to, by człowiek stworzony na obraz i podobieństwo Boże, mógł jaśnieć pełnym blaskiem wolności, prawdy, miłości i przebaczenia.  Dlatego tak bardzo troszczył się zarówno o wolność jak i świętość Kościoła i o dobro wspólne  Ojczyzny, rozumiane jako respektowanie praw każdego Polaka i ułatwianie mu wykonywania obowiązków.

Szczególnie ważny etap w jego życiowej misji rozpoczął się wraz z nominacją na arcybiskupa metropolitę gnieźnieńskiego i warszawskiego oraz prymasa Polski, gdy wziął na siebie odpowiedzialność za dwie archidiecezje i cały Kościół w Polsce. W konfrontacji z totalitarnym systemem komunistycznym z jednej strony wzywał do włączenia się Polaków w odbudowę zrujnowanego przez wojnę kraju, a z drugiej napominał rządzących, by respektowali prawa człowieka. Odznaczał się cnotą męstwa, która ujawniła się zwłaszcza wtedy, gdy – wobec nasilanych prześladowań Kościoła – wypowiedział władzom komunistycznym zdecydowane: „Non possumus”. 25 września 1953 r., po kazaniu w kościele św. Anny został aresztowany. Nie załamał się. W więzieniu powstały dwa największe dzieła: Jasnogórskie Śluby Narodu i Wielka Nowenna przed Tysiącleciem Chrztu Polski.

Kiedy przygotowujemy się do beatyfikacji warto postawić sobie pytanie – skąd czerpał do tego siły? Najpełniej dają na nie odpowiedź jego więzienne zapiski. Całkowicie zjednoczony z Bogiem, nieustannie z Niego czerpał, aby potem dawać innym. Ten zwykły człowiek otwarty na potrzeby innych, był niezwykły swoją wiarą, swoim zaufaniem Bogu i Matce Najświętszej. Był niezwykły swą miłością przebaczającą każdemu, nawet tym, którzy go uwięzili. Mimo doznanych krzywd – jak sam mówił – nie miał wrogów. Z jednej strony prymas bolał, że nie może wypełniać swojej biskupiej posługi, nie może brać czynnego udziału w życiu Kościoła i domagał się swoich praw, z drugiej zaś stwierdza, że przeżywa te trzy lata, jako szczególny dar Boga, który przygotowuje go na późniejszą trudną służbę Kościołowi i Polsce. Ta głęboka wiara w Opatrzność była źródłem jego zaufania człowiekowi. Miał świadomość mocy Bożej w sobie. Mówił: Udzielasz jej nieustannie, gdy idziemy z krzyżem, choć nieraz czujemy się tacy samotni. Ale, gdy zamknę oczy, gdy wsłucham się w poruszenie duszy, czuję Ciebie (…). Wystarczy się zwrócić choć na chwilę ku Tobie, by odnaleźć Ciebie w sobie.

  1. Świętość nie jest luksusem

Kiedy przeglądamy katalog świętych Kościoła katolickiego, zauważamy, że są tam osoby różnych stanów, powołań i zawodów: osoby świeckie, konsekrowane i księża. Gdybyśmy mieli szukać wspólnego mianownika, to można powiedzieć, że potrafili oni rozpoznać wolę Bożą i ją wypełniać w sytuacjach i w czasie, w jakim przyszło im żyć. Tak też było w życiu m. Elżbiety Czackiej i ks. kardynała Stefana Wyszyńskiego. Oboje dobrze wiedzieli, że Bóg bliski w cierpiącym człowieku i sakramentach Kościoła, to dwa filary wiary, która pomaga rozpoznać wyzwania, jakie niesie powołanie w konkretnym czasie i wydarzeniach. Niewidoma, młoda dziewczyna i młody, chory kleryk. Do tego trudne czasy, w jakich przyszło im żyć – odbudowywania niepodległej ojczyzny, później lata okupacji i coraz bardziej agresywnego komunizmu. Można było się załamać i zwątpić, ale dzięki temu, że potrafili zaufać Ewangelii, każde z nich na swoją miarę umiało podejmować stojące przed nimi zadania, torować nowe drogi i otwierać nowe perspektywy działania w Kościele w Polsce. Uczynili tyle dobra, ponieważ całe życie oddali Bogu i na serio przyjęli słowa św. Pawła: Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia (Flp 4,13).

Każde z nich tę swoją drogę do świętości zawierzyło Matce Najświętszej i chcieli służyć Bogu i człowiekowi tak, jak Maryja. Matka Elżbieta złożyła swój akt ofiarowania Matce Bożej 8 grudnia 1921 roku, mówiąc: Obieram Cię dzisiaj za moją Matkę, Opiekunkę… Zaś ksiądz Prymas, uwięziony w Stoczku Warmińskim, 8 grudnia 1953 r. mówił: Tobie poświęcam ciało i duszę moją (…) wszystko, czym jestem i co posiadam.

Bóg złączył tych dwoje ludzi, tak przecież różnych i przez nich dokonał wielkich rzeczy. Słowa księdza Prymasa: Soli Deo – Samemu Bogu i Matki Elżbiety: Przez krzyż do nieba, jakie nam zostawili, jakże są aktualne i dzisiaj. Pokazali nam drogę. Innej szukać nie trzeba.

Poprzez wyniesienie sług Bożych do chwały ołtarzy poznajemy ich na nowo w tajemnicy świętych obcowania. Niech pomagają nam w odczytywaniu ich prorockich intuicji w podejmowaniu aktualnych wyzwań duszpasterskich Kościoła Chrystusowego w Polsce.

Podpisali: Kardynałowie, Arcybiskupi i Biskupi
obecni na Sesji Rady Biskupów Diecezjalnych,
Jasna Góra-Częstochowa, 25 sierpnia 2021 r.

Źródło: https://episkopat.pl/biskupi-polscy-w-liscie-na-beatyfikacje-kard-wyszynskiego-i-matki-czackiej-polaczyla-ich-swietosc/

Odpust parafialny ku czci św. Maksymiliana

Opublikowano: 15 sierpień 2021

W Uroczystość Wniebowstąpienia Najświętszej Maryi Panny, nasza wspólnota parafialna świętowała także odpust ku czci św. Maksymiliana Marii Kolbego. W tym roku minęło 80 lat od jego śmieci w obozie Auschwitz-Birkenau.

Postać św. Maksymiliana przybliżył nam ks. prof. Marek Sołtysiak z Krakowa, który wygłosił homilię i przewodniczył sumie odpustowej. Mówił, że Bóg stawia na naszej drodze ludzi – przewodników, którzy prowadzą nas do Niego. Na drodze Rajmunda pojawili się franciszkanie, którzy głosili rekolekcje, co miało wpływ na jego decyzję o wstąpieniu do zakonu. Rajmund przyjął imiona Maksymilian Maria. Maksymilian oznacza działanie na 100%, a Maria by pokazać, że całkowicie oddaje się Matce Bożej, że jest jego przewodniczką w życiu. Jego życie to potwierdza. Św. Maksymilian jest takim przewodnikiem na naszej drodze.

Serdecznie dziękujemy ks. prof. Markowi za wygłoszone słowo i przewodniczenie sumie odpustowej. Dziękujemy ks. Krzysztofowi, służbie liturgicznej i Pani Organistce. Dziękujemy wszystkim, którzy przygotowali i uświetnili dzisiejszą uroczystość: Rycerzom Niepokalanej, Paniom z Koła Gospodyń Wiejskich, dzieciom pierwszokomunijnym i dzieciom, które sypały kwiatki, dziękujemy za przystrojenie Kościoła i ubranie feretronów, młodzieży, która niosła feretrony, Druhom z OSP w Pewli Wielkiej za poczet sztandarowy i niesienie baldachimu. Wszystkim Parafianom dziękujemy za udział w uroczystości odpustowej!

Poświęcenie pojazdów i “Akcja św. Krzysztof – 1 gr za 1 km”

Opublikowano: 25 lipiec 2021

Z okazji wspomnienia św. Krzysztofa w dniu 25 lipca, tradycyjnie odbywa się obrzęd błogosławieństwa samochodów i innych pojazdów mechanicznych oraz wszystkich kierujących tymi pojazdami, aby zawsze używali ich mądrze i odpowiedzialnie. Św. Krzysztof to patron kierowców i podróżnych, dlatego w tym dniu modlimy się za wszystkich użytkowników drogi o bezpieczne podróże.

Nasza Parafia już kolejny rok włączyła się do “Akcji św. Krzysztof – 1 grosz za 1 kilometr”. Ofiary złożone przy błogosławieństwie, są przekazane stowarzyszeniu MIVA Polska na zakup środków transportu dla misjonarzy.

Więcej o stowarzyszeniu MIVA Polska oraz o akcjach, które prowadzi można przeczytać na stronie internetowej: http://www.miva.pl/.

W dniu 25 lipca swoje imieniny obchodzi ks. Krzysztof – składamy mu najserdeczniejsze życzenia: zdrowia, błogosławieństwa Bożego i opieki świętego Patrona!

Komunikat Przewodniczącego Komisji Episkopatu Polski ds. Misji, bp. Jerzego Mazura SVD na XXII Ogólnopolski Tydzień św. Krzysztofa

Opublikowano: 18 lipiec 2021

Czcigodni Bracia w Kapłaństwie! Osoby życia konsekrowanego!

Drodzy Bracia i Siostry w Chrystusie! Szanowni Kierowcy i Użytkownicy dróg!

Po raz dwudziesty drugi, w dniach 18 – 25 lipca 2021 obchodzimy w Kościele w Polsce Tydzień św. Krzysztofa. Obchody te organizowane są przez misyjne stowarzyszenie MIVA Polska, zajmujące się pomocą misjonarzom w zdobywaniu środków transportu. Odbywają się one pod patronatem Komisji Episkopatu Polski ds. Misji i związane są ze wspomnieniem świętego Męczennika ze starożytności chrześcijańskiej, św. Krzysztofa, który jest czczony jako Patron Kierowców i Podróżujących. Jego popularny wizerunek umieszczamy często w naszych pojazdach i wzywamy jego pomocy i opieki, szczególnie gdy udajemy się w drogę. Jednak treść tego Tygodnia nie ogranicza się do spraw związanych z bezpiecznym podróżowaniem i duszpasterską troską o użytkowników drogi, ale mieści w swojej perspektywie sprawę misyjnej działalności Kościoła i jej potrzeb w zakresie środków transportu. Wyjście naprzeciw tym potrzebom misjonarzy, a więc poza obręb naszych lokalnych spraw i potrzeb, staje się naszym „misyjnym wyjściem”, o którym często mówi papież Franciszek i do którego zaprasza wszystkich wierzących.

Myślą przewodnią tegorocznych obchodów są słowa: W drogę do Źródła Życia. Ta myśl odnosi się przede wszystkim do Eucharystycznego Źródła, do którego sam Chrystus nas zaprasza, abyśmy z Nim zasiedli przy stole Wieczerzy Pańskiej i spożywali chleb Życia. Podczas pandemii dostęp do tego źródła został mocno ograniczony praktycznie w wszystkich zakątkach świata. Wierzący w znacznym stopniu zostali odcięci od tego życiodajnego Źródła, które jest zarazem centrum życia wspólnot chrześcijańskich. W wielu zakątkach świata, gdzie pracują polscy misjonarze i misjonarki, ta sytuacja trwa dalej i jest wyzwaniem dla misjonarzy i trudnym doświadczeniem. 

Drodzy w Chrystusie!

W Tygodniu św. Krzysztofa ogarniamy naszą pamięcią i modlitwą naszych misjonarzy i misjonarki, których misjonarski trud mocno wiąże się z pokonywaniem odległości, aby dotrzeć do konkretnego człowieka, który czeka na swojego Miłosiernego Samarytanina, na jego wyciągniętą i chętną do pomocy dłoń, życzliwe słowo i dobrą radę, na Słowo życia i dar łaski płynący z Sakramentów Świętych, przywracający duchowe siły.

W swojej ostatniej encyklice Fratelli Tutti O braterstwie i przyjaźni społecznej, papież Franciszek rozważając ewangeliczną przypowieść o Miłosiernym Samarytaninie mówi o poranionym człowieku, który oczekuje na pomoc: Gdy wyruszamy w drogę, nieuchronnie spotykamy człowieka poranionego. Dzisiaj jest coraz więcej osób poranionych.… Każdego dnia stajemy przed wyborem: czy być miłosiernymi Samarytanami, czy też obojętnymi podróżnikami, mijającymi z daleka (…) Istotnie opadają nasze różnorodne maski, nasze etykiety i nasze przebrania: oto godzina prawdy. Czy pochylimy się, by dotknąć i opatrzyć rany innych? Czy pochylimy się, aby wziąć jedni drugich na ramiona? Jest to wyzwanie aktualne, którego nie powinniśmy się lękać.(69,70)

Środki transportu w misjonarskim posługiwaniu odgrywają ważną i niezastąpioną rolę. Nie tylko ułatwiają i umożliwiają codzienną pracę, ale i pomnażają możliwości pomocy i częstszej obecności w wielu wspólnotach i stacjach misyjnych oddalonych od misyjnego centrum. W tym miejscu pragnę wyrazić moją wdzięczność w imieniu Komisji Episkopatu Polski ds. Misji i wszystkich misjonarzy za wspieranie dzieła MIVA Polska i udział w znanej już dobrze w Polsce Akcji św. Krzysztof 1 grosz za 1 kilometr, dzięki której misjonarze otrzymują potrzebne środki transportu. Składam moje serdeczne wyrazy uznania i podziękowanie za wielkoduszne wsparcie przekazane w trudnym czasie pandemii, za solidarne dzielenie się z tymi, którzy mają się gorzej od nas. Misje w czasie pandemii stały się ewangelicznymi gospodami, w których pomoc znaleźli i dalej znajdują potrzebujący, a pojazdy umożliwiają misjonarzom bycie posłańcami i aniołami miłosierdzia.

Dzięki ofiarom zebranym podczas ubiegłorocznej akcji św. Krzysztof MIVA Polska zrealizowała 78 projektów na 137 różnych pojazdów w 26 krajach świata. Z pomocy MIVA Polska skorzystali zarówno misjonarze Fidei Donum (księża diecezjalni), księża i bracia zakonni, siostry zakonne, polscy biskupi misyjni oraz misjonarze świeccy. Zakupione zostały 52 samochody, 2 ambulanse, 4 busy, 24 motocykle, 51 rowerów dla katechistów, 2 traktory i 1 koń z wozem. Pojazdy te służą w wieloraki sposób w realizacji powszechnej misji Kościoła. Jest to piękny wkład Kościoła w Polsce w ewangelizację świata, w której centrum stoi świadectwo Bożej miłości głoszone i dawane przez misjonarzy, szczególnie z myślą o najsłabszych i najbardziej potrzebujących. Łączna suma przekazanej w 2020 roku pomocy od MIVA Polska na pojazdy misyjne roku wyniosła: 3. 711.370 zł. Niech Bóg hojnie błogosławi i obdarza potrzebnymi łaskami wszystkich Darczyńców!

Pragnę i w tym roku zwrócić się z serdeczną prośbą do wszystkich osób duchownych i wiernych świeckich o udział w Akcji św. Krzysztof 1 grosz za 1 kilometr na rzecz misyjnych środków transportu. Niech każda wspólnota parafialna oraz wspólnota zakonna włączy się w tę akcję i zorganizuje odpowiednią zbiórkę na ten szlachetny cel! Zachęcam każdego kierowcę i pasażera do włączenia się w tę szlachetną misyjną akcję pomocy. Podziękujmy za Bożą pomoc i opiekę w naszych codziennych podróżach i wesprzyjmy swoim darem naszych misjonarzy i misjonarki, a z naszej wdzięczności za szczęśliwie przejechane kilometry zrodzą się wielkie rzeczy, na miarę, którą sam Bóg zamierzył. Swoim zaś darem i swoją wdzięcznością będziemy obecni tam, gdzie nie możemy być fizycznie obecni. O aktualnych potrzebach misjonarzy informujemy w przesłanych do parafii materiałach duszpasterskich na obchody Tygodnia św. Krzysztofa, jak i na stronie www.miva.pl Wśród tegorocznych potrzeb, oprócz pojazdów do dyspozycji misjonarzy, znalazły się wózki dla niepełnosprawnych na misjach, które MIVA nazywa „Promieniami Miłosierdzia”. Potrzeby te obejmują zakup blisko 700 wózków, do miejsc i krajów, gdzie pracują polscy misjonarze. Pomoc ta jest szczególnym znakiem solidarności z najsłabszymi w tym trudnym czasie pandemii.

Umiłowani w Panu! Drodzy Użytkownicy pojazdów!

Uczestnicząc w misyjnej Akcji św. Krzysztof i dziękując za nasze bezpieczne podróże, troszczmy się jednocześnie o bezpieczne, odpowiedzialne i roztropne poruszanie się po drogach i tworzenie kultury bezpieczeństwa na drogach. Zadbajmy koniecznie o trzeźwość za kierownicą i nie zapominajmy o wzajemnej życzliwości i szacunku wobec innych użytkowników drogi. Każdy chrześcijanin powinien dawać też dobre świadectwo za kierownicą i podczas podróży.

Przyzywam wstawiennictwa św. Krzysztofa i św. Józefa oraz opieki Najświętszej Maryi Panny nad wszystkimi, szczególnie nad kierowcami i podróżującymi i udzielam wszystkim pasterskiego błogosławieństwa: w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.

+ Biskup Jerzy Mazur SVD
Przewodniczący Komisji Episkopatu Polski ds. Misji
Biskup ełcki

Ełk-Warszawa, dn. 4 czerwca 2021

Źródło: https://episkopat.pl/bp-mazur-na-tydzien-sw-krzysztofa-srodki-transportu-w-misjonarskim-poslugiwaniu-odgrywaja-niezastapiona-role/

Copyright © 2021 Pewel Wielka
Projekt i wykonanie: whiteghost